Dwa tygodnie przed premierą Star Wars: Battlefront II, świat graczy obiegła wiadomość o ukrytych mikrotransakcjach w grze. Miały one powodować zdecydowaną przewagę w rozgrywce tych, którzy zechcieliby użyczyć swojego konta bankowego premierowemu tytułowi. Jak można się domyślać, nie spodobało się to fanom serii, a nawet samemu Disneyowi, który z uwagi na nadchodzącą kolejną część "Gwiezdnych Wojen", przestraszył się czarnego PR'u. Wymusił więc na Electronic Arts, wydawcy gry Star Wars: Battlefront II, tymczasowe wstrzymanie mikropłatności. No właśnie, ważne jest to słowo "tymczasowe". Ile to będzie trwać? Tydzień, miesiąc, a może tymczasowość zakończy się po Świętach? Na te pytania jeszcze nie znamy odpowiedzi, ale widać światełko w tunelu. Oraz jest to dowód na to, że gracze mają jeszcze coś do powiedzenia. Wystarczy, że będą mówić głośno co im się nie podoba. 
Ci, którzy zaczną grać już dzisiaj (tak, dzisiaj jest dzień premiery!) mają szansę na przejście fabuły i spędzenie wielu godzin na dopracowywaniu swojego bohatera "za darmo".