Dziennik The Guardian wywołał lekkie zamieszanie z powodu scen erotycznych jakie pojawią się w najdchodzącej części Wiedzmina. Jak donosi zostało nagrane, aż 16 godzin seksualnego motion-capture.
Zespół deweloperski nadchodzącego Wiedźmin 3: Dziki Gon nic sobie nie robi z moralnych nakazów i społecznych tabu. Gra na chwilę obecną zawiera aż 16 godzin seksualnego motion-capture, wykorzystywanego do ożywienia trójwymiarowych modeli i przedstawienia ich w całej gamie dwuznacznych pozycji.
Skąd nagle takie zamieszanie? Już na starcie gry ma pojawić się pierwsza scena "zabaw" głównego bohatera.
Po rozpoczęciu gry kamera niemal natychmiast przenosi się na nagą kobietę. Dosłownie kilka chwil po tym, jak zobaczymy również nagiego łowce potworów, Geralta z Rivii.
The Guardian twierdzi nawet, że studio nagrane sceny erotyczne umieszcza bez większych powodów. Starszy programista Damien Monhier jednak wszystkiemu zaprzecza.
Nie, nie, nie, to nie prawda! Stworzyliśmy scenę sugerującą, że bohater miał intymny kontakt z tą kobietą, aby zasugerować graczom głęboką relację pomiędzy dwójką. To wszystko!
