Przejdź do treści
RecenzjePrzegląd recenzjiAI

Castlevania: Belmont’s Curse – przegląd recenzji. Krytycy chwalą powrót serii, ale nie wszyscy

Castlevania: Belmont's Curse trafi do sprzedaży 15 października, a w sieci pojawiły się już pierwsze recenzje. Na PS5 średnia ocen w Metacritic wynosi ok. 86 punktów. Część recenzentów mówi o najlepszej odsłonie w historii serii, inni o grze po prostu poprawnej.

Przegląd cudzych recenzji · Podsumowanie opinii innych autorów, bez deklaracji własnego ogrania tytułu.

Materiał przygotowany z wykorzystaniem AI. Zasady publikacji.

Materiały: store.steampowered.com Źródło grafiki
Spis treści
  1. Co piszą recenzenci
  2. Jak gra się w nową Castlevanię
  3. Cena i premiera w Polsce
  4. Co to oznacza dla graczy

Do premiery Castlevania: Belmont’s Curse zostały godziny, a zachodnie serwisy opublikowały już recenzje. Według zestawienia serwisu Vice wersja na PS5 ma w Metacritic średnią 86 punktów. Ta liczba może się jeszcze zmienić, ale już teraz stawia nową grę wysoko na tle całej serii.

Belmont’s Curse to pierwsza od lat nowa dwuwymiarowa Castlevania. Grę wydaje Konami, a tworzy francuskie studio Evil Empire we współpracy z Motion Twin. Akcja zaczyna się w Paryżu w 1499 roku. Bohaterką jest Rose Belmont, córka Trevora Belmonta, która przedziera się do zamku Draculi. Gra ukaże się na PS5, Xboksach Series X|S, Switchu i PC (Steam), co potwierdza Konami.

Co piszą recenzenci

Najwyżej grę ocenił GameSpot. Recenzent nazywa ją seriąą w najlepszym wydaniu i uważa, że wszystkie elementy rozgrywki dobrze ze sobą współgrają. Według GamesRadar+ obecny wynik w Metacritic ustępuje tylko trylogii z GBA, Dawn of Sorrow i Symphony of the Night. Sam GamesRadar+ dał grze 4 na 5 gwiazdek i chwali piękny, gotycki świat pełen zagadek.

Bardziej powściągliwy jest Push Square. Recenzja wersji na PS5 docenia styl graficzny, animacje, projekt poziomów i sporą różnorodność przeciwników. Autor ma jednak zastrzeżenia do sterowania. Rose nie zawsze reaguje dość szybko, a przyciąganie się biczem ma długą animację, o której trzeba pamiętać przy unikach. Niektóre walki z bossami to według niego frustrujące skoki poziomu trudności. Podsumowuje, że to dobra metroidvania, ale gatunek zapełniony tytułami pokroju Hollow Knighta ma dziś wysoko postawioną poprzeczkę, a Belmont’s Curse raczej dotrzymuje kroku konkurencji, niż ją wyprzedza.

Podobne odczucia ma RPG Site. Chwali oprawę i styl, ale wskazuje na frustrujące elementy, przez które całość wypada nierówno. Nintendo World Report sprawdził wersję na Switcha i uważa, że gra w większości wciąga i jest solidną platformówką akcji. Więcej opinii zebrał Nintendo Life.

Jak gra się w nową Castlevanię

Z recenzji Push Square dowiadujemy się, że Rose może korzystać z siedmiu rodzajów broni. Ciężki miecz jest powolny, ale zadaje duże obrażenia, a miecz z tarczą pozwala blokować ataki z przodu. Legendarny bicz Vampire Killer służy głównie do poruszania się: można się nim przyciągać do punktów zaczepienia, huśtać i doskakiwać do wrogów. Odpowiednikiem broni pomocniczych z poprzednich części są arkana. To magiczne ataki zasilane maną, którą zdobywa się trafieniami w walce wręcz. Kolejne arkana dostaje się za pokonanych bossów i dokłada do talii tarota. Wykonywanie określonych zadań odblokowuje ich dodatkowe efekty.

Mały robot ponownie staje przed ogromnym kamiennym bossemBoss: 1, gracz: 0. Jeszcze jedna próba
Mem · komentarz redakcji. Recenzenci ostrzegają przed trudnymi bossami – ilustracja konsoleigry.pl (AI) Źródło: konsoleigry.pl · ilustracja AI

Pierwsze godziny gracz spędza w Paryżu, który działa jak mała metroidvania i wprowadza w zasady gry. Większość czasu upływa jednak w zamku Draculi. Fani serii spotkają tam znajomych przeciwników, m.in. szkielety, zbroje, nietoperze i głowy Meduzy.

Cena i premiera w Polsce

W polskim PlayStation Store podstawowa edycja na PS5 kosztuje 129 zł. Według sklepu gra będzie dostępna 14 października o 22:00 UTC, czyli o północy z 14 na 15 października czasu polskiego. Konami oferuje też rozszerzoną edycję Midnight Edition. Kto się waha, może najpierw sprawdzić darmowe demo w PlayStation Store, które obejmuje początkowe lokacje.

Co to oznacza dla graczy

Recenzenci zgadzają się w kilku sprawach: Belmont’s Curse świetnie wygląda, ma dobrze zaprojektowane poziomy i zachęca do odkrywania całej mapy. Różnią się w ocenie tego, czy gra wnosi coś nowego do gatunku, i tego, jak się nią steruje. Fani klasycznych Castlevanii i Symphony of the Night powinni być zadowoleni. Gracze, którzy w ostatnich latach zaliczyli wiele metroidvanii, mogą mieć wrażenie, że już to znają.

Oficjalny zrzut ekranu z gry Castlevania: Belmont's Curse
Castlevania: Belmont’s Curse – oficjalny zrzut ekranu Źródło: store.steampowered.com

Cena 129 zł jest jak na nową grę Konami umiarkowana. Warto jednak najpierw zagrać w demo i sprawdzić, czy sterowanie Rose wam odpowiada, bo właśnie na nie narzekała część recenzentów.

Źródła publikacji

Materiały wykorzystane w artykule. Odnośniki otwierają się w nowej karcie.

Ten materiał przygotowano z wykorzystaniem AI. Lista źródeł pokazuje informacje zapisane przy publikacji; samo oznaczenie AI nie potwierdza weryfikacji przez człowieka. Jak powstają nasze artykuły

Udostępnij:FacebookXWhatsApp

Komentarze

Napisz komentarz

Adres e-mail nie będzie widoczny. Pierwszy komentarz czeka na akceptację redakcji. Prosimy o kulturę dyskusji – komentarze obraźliwe usuwamy.

Czytaj także

Newsletter konsoleigry.pl

Przyjmujemy zapisy z potwierdzeniem e-mail. Regularna wysyłka jest w przygotowaniu; nie deklarujemy jej terminu ani częstotliwości.

Wyślemy e-mail z linkiem potwierdzającym. Wypisać się można w każdej chwili. Polityka prywatności.