Spis treści
Do premiery Castlevania: Belmont’s Curse zostały godziny, a zachodnie serwisy opublikowały już recenzje. Według zestawienia serwisu Vice wersja na PS5 ma w Metacritic średnią 86 punktów. Ta liczba może się jeszcze zmienić, ale już teraz stawia nową grę wysoko na tle całej serii.
Belmont’s Curse to pierwsza od lat nowa dwuwymiarowa Castlevania. Grę wydaje Konami, a tworzy francuskie studio Evil Empire we współpracy z Motion Twin. Akcja zaczyna się w Paryżu w 1499 roku. Bohaterką jest Rose Belmont, córka Trevora Belmonta, która przedziera się do zamku Draculi. Gra ukaże się na PS5, Xboksach Series X|S, Switchu i PC (Steam), co potwierdza Konami.
Co piszą recenzenci
Najwyżej grę ocenił GameSpot. Recenzent nazywa ją seriąą w najlepszym wydaniu i uważa, że wszystkie elementy rozgrywki dobrze ze sobą współgrają. Według GamesRadar+ obecny wynik w Metacritic ustępuje tylko trylogii z GBA, Dawn of Sorrow i Symphony of the Night. Sam GamesRadar+ dał grze 4 na 5 gwiazdek i chwali piękny, gotycki świat pełen zagadek.
Bardziej powściągliwy jest Push Square. Recenzja wersji na PS5 docenia styl graficzny, animacje, projekt poziomów i sporą różnorodność przeciwników. Autor ma jednak zastrzeżenia do sterowania. Rose nie zawsze reaguje dość szybko, a przyciąganie się biczem ma długą animację, o której trzeba pamiętać przy unikach. Niektóre walki z bossami to według niego frustrujące skoki poziomu trudności. Podsumowuje, że to dobra metroidvania, ale gatunek zapełniony tytułami pokroju Hollow Knighta ma dziś wysoko postawioną poprzeczkę, a Belmont’s Curse raczej dotrzymuje kroku konkurencji, niż ją wyprzedza.
Podobne odczucia ma RPG Site. Chwali oprawę i styl, ale wskazuje na frustrujące elementy, przez które całość wypada nierówno. Nintendo World Report sprawdził wersję na Switcha i uważa, że gra w większości wciąga i jest solidną platformówką akcji. Więcej opinii zebrał Nintendo Life.
Jak gra się w nową Castlevanię
Z recenzji Push Square dowiadujemy się, że Rose może korzystać z siedmiu rodzajów broni. Ciężki miecz jest powolny, ale zadaje duże obrażenia, a miecz z tarczą pozwala blokować ataki z przodu. Legendarny bicz Vampire Killer służy głównie do poruszania się: można się nim przyciągać do punktów zaczepienia, huśtać i doskakiwać do wrogów. Odpowiednikiem broni pomocniczych z poprzednich części są arkana. To magiczne ataki zasilane maną, którą zdobywa się trafieniami w walce wręcz. Kolejne arkana dostaje się za pokonanych bossów i dokłada do talii tarota. Wykonywanie określonych zadań odblokowuje ich dodatkowe efekty.
Boss: 1, gracz: 0. Jeszcze jedna próbaPierwsze godziny gracz spędza w Paryżu, który działa jak mała metroidvania i wprowadza w zasady gry. Większość czasu upływa jednak w zamku Draculi. Fani serii spotkają tam znajomych przeciwników, m.in. szkielety, zbroje, nietoperze i głowy Meduzy.
Cena i premiera w Polsce
W polskim PlayStation Store podstawowa edycja na PS5 kosztuje 129 zł. Według sklepu gra będzie dostępna 14 października o 22:00 UTC, czyli o północy z 14 na 15 października czasu polskiego. Konami oferuje też rozszerzoną edycję Midnight Edition. Kto się waha, może najpierw sprawdzić darmowe demo w PlayStation Store, które obejmuje początkowe lokacje.
Co to oznacza dla graczy
Recenzenci zgadzają się w kilku sprawach: Belmont’s Curse świetnie wygląda, ma dobrze zaprojektowane poziomy i zachęca do odkrywania całej mapy. Różnią się w ocenie tego, czy gra wnosi coś nowego do gatunku, i tego, jak się nią steruje. Fani klasycznych Castlevanii i Symphony of the Night powinni być zadowoleni. Gracze, którzy w ostatnich latach zaliczyli wiele metroidvanii, mogą mieć wrażenie, że już to znają.

Cena 129 zł jest jak na nową grę Konami umiarkowana. Warto jednak najpierw zagrać w demo i sprawdzić, czy sterowanie Rose wam odpowiada, bo właśnie na nie narzekała część recenzentów.
Komentarze