Już w czwartek 29 października zadebiutuje Phantom Blade Zero – RPG akcji chińskiego studia S-GAME. Gra ukaże się cyfrowo na PS5 oraz na PC w sklepach Steam i Epic Games Store. Polski Steam podaje datę 28 października, co wynika z różnicy stref czasowych, a cena wynosi tam 299 zł. Według Gematsu pudełkowe wydania na PS5 – standardowe, Deluxe i Ultimate – trafią do sklepów dopiero w 2027 roku.
Premierę już raz przesunięto – z września na październik. W sierpniu S-GAME ogłosiło, że prace nad grą zostały zakończone, i otworzyło przedsprzedaż razem z 11-minutowym zwiastunem. Według RPG Site edycja standardowa kosztuje w USA 59,99 dolara, a Deluxe 69,99 dolara.
Wojownik, któremu zostało 66 dni
Bohaterem jest Soul, wojownik wrobiony w zabójstwo swojego mistrza. Śmiertelna rana serca daje mu tylko 66 dni życia, a ściga go dawne bractwo. Soul przemierza świat sztuk walki, by rozwikłać spisek, który go zgubił. Świat gry łączy klasyczne opowieści wuxia z fantastyką i ludowym horrorem.
Twórcy nazywają ten styl kungfupunkiem: tradycyjna chińska estetyka i sztuki walki spotykają się z mechanicznymi protezami, przemysłowymi ruinami i rockową muzyką. Inspiracją było złote kino akcji z Hongkongu, a ruchy nagrywano techniką motion capture z udziałem choreografów walk. Konsultantem jest Donnie Yen, który użyczył też twarzy i ruchów Mó Yuanowi – ojcu głównego bohatera.

Ponad 30 broni
Walka ma być łatwa do opanowania, ale trudna do mistrzowskiego wykorzystania: płynne kombinacje, uniki, parowania i kontry. Do dyspozycji jest ponad 30 broni głównych i ponad 20 tzw. Phantom Edges, czyli broni dodatkowych, które odbiera się pokonanym przeciwnikom razem z ich technikami. Świat skrywa też ukryte przejścia, mechanizmy i poboczne historie.
Wymagania na PC
Minimalna konfiguracja według karty gry na Steamie to procesor Intel Core i7-8700K lub AMD Ryzen 5 3600, 16 GB RAM i karta GeForce GTX 1660 6 GB albo Radeon RX 5500 XT 8 GB. Pozwala ona grać w 1080p i 30 klatkach na sekundę z włączonym skalowaniem obrazu. Grę trzeba zainstalować na dysku SSD.
Komentarze