Nadchodząca adaptacja kinowa serii Call of Duty ma wnieść na duże ekrany głębsze przesłanie. Reżyser projektu, Peter Berg, w rozmowie z serwisem ComicBook zdradził szczegóły dotyczące kierunku artystycznego filmu. Twórca podkreślił, że produkcja czerpiąca z gier z podserii Modern Warfare skupi się na czymś więcej niż tylko na samej akcji i strzelaniu.
Według słów reżysera, film ma badać rzeczywiste koszty wojny oraz brzemię, z jakim mierzą się żołnierze stawiający czoła zagrożeniom. Berg zwrócił uwagę na postacie takie jak kapitan Price, Soap, Ghost czy Alex, opisując je jako skomplikowane jednostki o ludzkim obliczu, a nie proste archetypy z komiksów. Scenariusz do filmu przygotowuje Taylor Sheridan.
Twórca zaznaczył również, że obraz nie będzie epatował przesadną przemocą w taki sposób, jak jego inny nadchodzący projekt zatytułowany The Mosquito Bowl. Zamiast tego twórcy chcą położyć nacisk na duszę oraz konsekwencje decyzji podejmowanych na polu walki.
Premiera filmu Call of Duty została zaplanowana na 30 czerwca 2028 roku. Wcześniej, bo 25 listopada, na platformie Netflix zadebiutuje wspomniany dramat wojenny reżysera, The Mosquito Bowl.
Komentarze