Gra Phantom Blade Zero od studia S-GAME debiutuje w recenzjach jako jedno z najbardziej satysfakcjonujących doświadczeń akcji obecnej generacji. Tytuł stawia na niezwykle płynny, głęboki i satysfakcjonujący system walki, w którym uniki, bloki oraz parowania nie są nadmiernie restrykcyjnie ograniczane przez standardowy pasek kondycji. Dzięki temu starcia przypominają widowiskowy taniec, w którym gracze mogą swobodnie eksperymentować z różnorodnym arsenałem broni.
Stylistyka gry czerpie z autorskiej koncepcji nazwanej kungfupunk, łącząc chińskie tradycje z nowoczesną popkulturą oraz elementami steampunka. Eksploracja podzielonych na regiony otwartych stref oferuje liczne zadania poboczne, sekrety oraz lekkie elementy metroidvanii. Co istotne, produkcja oferuje poziomy trudności w menu pauzy, nie karze gracza za śmierć utratą postępów, a przeciwnicy po wyczyszczeniu lokacji nie respawnują się.
Mimo wielu zalet w warstwie mechanicznej, recenzenci mocno krytykują warstwę fabularną. Historia protagonisty o imieniu Soul, który ma 66 dni życia na odnalezienie lekarstwa po zostaniu wrobionym w morderstwo, ginie w natłoku niespójnych i chaotycznych retrospekcji. Dodatkowo uciążliwe bywają długie monologi podczas zbierania niektórych znajdiek, które skutecznie hamują tempo rozgrywki.
Komentarze