W ostatnich dniach w społeczności graczy pojawiły się obawy, że przyszłość serii Destiny 2 jest bezpośrednio uzależniona od sukcesu nowej produkcji studia, czyli Marathon. Spekulacje nasiliły się po wpisie na blogu Bungie, w którym Josh Deane wspominał o dążeniu do stabilnej przyszłości i rozwoju Marathon jako elementu wzmacniającego pozycję firmy.
Część odbiorców zinterpretowała te słowa jako sygnał, że kondycja finansowa i dalszy rozwój Destiny 2 zależą od wyników komercyjnych Marathon. W reakcji na te obawy Josh Deane opublikował serię wpisów w serwisie X, w których sprostował swoje wypowiedzi i podkreślił, że plany dotyczące obu marek są od siebie niezależne.
Przedstawiciel studia zaznaczył, że intencją twórców nie było sugerowanie jakichkolwiek powiązań finansowych w celu ratowania projektów. Zaapelował do fanów, aby nie traktowali zakupu Marathon jako formy wsparcia czy darowizny mającej pomóc Destiny 2.
Zgodnie z przekazem szefostwa Bungie, gracze powinni sięgać wyłącznie po te tytuły, które faktycznie ich ciekawią i przynoszą im satysfakcję. Twórcy deklarują, że zamierzają samodzielnie zadbać o rozwój obu uniwersów i sprostać oczekiwaniom społeczności bez wymuszania sztucznych powiązań między grami.
Komentarze