Fani Valve od lat opowiadali o F-Stop jak o legendzie. To prototyp gry z uniwersum Portala, który nigdy nie wyszedł poza wewnętrzne testy. Teraz, jak podaje Kotaku, a za nim m.in. PC Gamer i tbreak, projekt odtworzono z materiałów pochodzących z kilku osobnych wycieków. Według tych doniesień build da się przejść prawie w całości, choć w kilku miejscach wciąż ma braki.
Skąd się wziął grywalny F-Stop
Większość zasobów gry trafiła do sieci w sierpniu, razem z ogromnym wyciekiem danych Steam, nazywanym przez społeczność „teraleakiem”. Według tbreak chodziło o około 13 TB danych z depotów Steam z lat 2003–2013. Zabrakło jednak najważniejszego elementu: kodu źródłowego i źródłowych plików map. Te części zdobyła dopiero grupa Valve Cut Content, która od lat zajmuje się wycinaną zawartością z gier studia. Gdy temat zrobił się głośny, jej serwer Discord przeszedł w tryb prywatny i wejść można tylko z zaproszeniem. Build nie jest więc łatwo dostępny, ale na YouTube są już pełne przejścia gry.
Żaden z serwisów nie otrzymał komentarza od Valve. Trzeba też pamiętać, że to materiał pochodzący z wycieku, a nie oficjalne wydanie. Studio nie udostępniło gry i nie wyraziło na to zgody.
Czym miał być F-Stop
Gra powstała po premierze The Orange Box w 2007 roku. Według Half-Life Wiki, na którą powołuje się PC Gamer, Gabe Newell wstrzymał wtedy zwykłą pracę w Valve na około trzy miesiące. W tym czasie zespoły tworzyły eksperymentalne projekty w ramach tzw. „Directed Design Experiments”. Powstało pięć prototypów, a F-Stop był jednym z nich.
Projekt pokazywał Aperture Science w czasach świetności: biura w stylu połowy XX wieku, wyłożone drewnem i pełne optymizmu. Oprawa korzystała z kreskówkowej stylistyki znanej z Team Fortress 2. Główną mechaniką był aparat fotograficzny. Gracz robił zdjęcie obiektu, a potem umieszczał go w innym miejscu, żeby rozwiązać zagadkę. Podobny pomysł kilka lat temu trafił do pełnoprawnej gry: wydany w 2023 roku Viewfinder też opierał zagadki na zdjęciach przenoszonych do świata gry.
Według PC Gamera pracownicy Valve lubili F-Stop, ale wyniki testów z graczami były tylko umiarkowane. Projekt odłożono na półkę. Część jego pomysłów nie przepadła i wróciła w Portalu 2 oraz w Aperture Desk Job. Na nagraniach widać m.in. wczesną wersję Cave’a Johnsona, choć jeszcze bez głosu J.K. Simmonsa, a także pierwsze rdzenie osobowości Aperture, które towarzyszą graczowi przy zagadkach.
Co to oznacza dla graczy
Valve nie zapowiedziało żadnego oficjalnego wydania F-Stopa i nic nie wskazuje, że gra trafi na Steam. Wersja krążąca po sieci pochodzi z wycieku, dlatego nie zachęcamy do jej szukania. Pliki z nieoficjalnych źródeł mogą być niebezpieczne, a status prawny takiego materiału jest co najmniej wątpliwy. Bezpieczniej i legalnie można F-Stopa zobaczyć na nagraniach z przejść na YouTube. To ciekawa okazja, żeby zobaczyć, jak w Valve rodziły się pomysły, które później trafiły do Portala 2. Kto chce zagrać w coś podobnego, może sięgnąć po Viewfindera albo wrócić do obu części Portala.
Komentarze